Cienkie i łamliwe włosy są poważnym problemem nie tylko w świecie dorosłych. Dodatkowego wsparcia często wymagają też włosy naszych pociech. Jak o nie zadbać?
Delikatne włosy dziecka
Dziecięce włosy są niezwykle delikatne i również potrzebują składników odżywczych i nawilżających.
Warto również pamiętać, że dziecięce włosy nie mają lekko! Na początku niemowlak miesiącami leży - dostrzegamy wtedy, że włoski na potylicy ulegają wytarciu. Kolejne miesiące to rozszerzanie diety, kiedy to wszystko, a więc buzia, rączki i niestety też włosy, są w jedzeniu. Kolejne etapy rozwoju naszych pociech to plastelina, piach, guma do żucia, a także niezbyt przyjemne spotkania z rówieśnikami kończące się niekiedy poważnymi ubytkami we fryzurze.
Dbając o to, żeby włosy naszych dzieci były czyste, często zapominamy o ich właściwym odżywieniu. Dobór odpowiedniej, bogatej w składniki odżywcze pielęgnacji jest szczególnie ważny, gdy nasze dziecko nie przepada za myciem włosów i stara się to robić jak najrzadziej.
Jakie produkty wybierać?
Jako mama trojga dzieci w różnym wieku zauważyłam, że u każdego miałam inny problem. Najstarszy syn boryka się z przesuszoną skórą głowy - w tym przypadku ulgę przynosi linia Angel marki Kevin Murphy. Młodszemu synowi często powracają zmiany skórne podobne do ciemieniuchy i tutaj idealnie sprawdza się szampon Deep Clean marki Eleven Australia. Moja córka urodziła się z burzą włosów na głowie. Długo zastanawiałam się co zrobić, abyśmy jak najdłużej mogły się z tych jej włosów cieszyć. Rozwiązanie jest jedno - od początku myłam jej włosy tymi samymi produktami, co sobie. A córka już od najmłodszych lat zna i ceni magię naszych włosowych rytuałów. Najpierw mycie włosów, potem psikanie mleczkiem i czesanie.


Moje najmłodsze klientki wybierają Eleven Australia
Dla moich najmłodszych klientek, które jeszcze niechętnie godzą się na mycie włosów i nakładanie odżywki, zazwyczaj proponuje szampon z linii Hydrate My Hair lub Smooth Me Now od Eleven Australia, a zamiast tradycyjnej odżywki do spłukiwania polecam Miracle Hair Treatment Eleven Australia lub Untangled Kevin Murphy. To fantastyczny duet, który w bardzo szybkim tempie zmieni włosy małej damy i pozwoli zapuścić jej długi warkocz.


Moją wisienką na torcie jest Detangle My Hair Leave-In Spray marki Eleven Australia. To odżywka bez spłukiwania, która wspaniale sprawdzi się przed rozczesaniem zmierzwionych po nocy włosków. Spray ma w składzie ekstrakt z krwawnika pospolitego, który pomaga łagodzić podrażnioną skórę, nie tylko głowy. Świetnie sprawdzi się latem jako mgiełka odświeżająca i łagodząca do ciała. Ma również działanie ochronne - chroni włosy przed szkodliwym działaniem promieni UV. Dodatkowym atutem jest tu niesamowity zapach dojrzałej gruszki, który kusi i sprawia, że zarówno my, jak i nasze dzieci, sięgamy po kosmetyk nawet kilka razy dziennie.

Dlaczego włosy się plączą i kołtunią?
Włosy kołtunią się w momencie kiedy ich zewnętrzne warstwy nie są odpowiednio nawilżone i odżywione. Zewnętrzna warstwa włosa składa się z łusek i kiedy włosy są mocno uwrażliwione, to łuski są rozchylone i podatne na wzajemne „czepianie” się.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: maluch serwuje swoim włosom każdego dnia różne maseczki w postaci jedzenia, błota, plasteliny itp. My, rodzice, podchodzimy do tego zadaniowo - brudne włosy trzeba po prostu umyć. I tak dzień za dniem... Ale czy pamiętamy o odżywce? Pomijanie odżywki to najprostszy i najskuteczniejszy sposób na problemy z rozczesywaniem włosów.
Do rozczesywania włosów dziecka warto używać miękkich szczotek ułatwiających rozczesywanie, jak np. szczotki Olivia Garden dostępne w wielu przepięknych kolorach. Wybierając odpowiedni zestaw: szampon, odżywka i szczotka, możemy sprawić, że nieprzyjemny obowiązek, jaki jest rozczesywanie dziecięcych włosów, stanie się miłym rytuałem.

Idealna fryzura małej księżniczki
Skoro mowa o pięknych i zadbanych włosach, nie możemy pominąć kwestii ozdób i pięknych, a jednocześnie prostych uczesań - za którymi przepadają zarówno małe dziewczynki, jak i ich mamy. Szczególnie polecam fryzurę na baletnicę, czyli na gładko związane włosy na czubku głowy i ukręcony koczek. Świetnie się sprawdzi również dobierany warkocz z pasmami podbieranymi od spodu, co pozwala pięknie wyeksponować gęstość włosów.
Nieszablonową ozdobą będą spinki w rozmaitych kształtach i kolorach - polecam te polskiej marki Turtle Story. Zachwycają niebanalnym wzornictwem, świetną jakością i doskonałym wykonaniem. Dostępne są w kształcie kwiatów, gwiazdek, serc, okularów, kaktusa czy sombrerro.


