Rodowity Kubańczyk, o włosach wiedział wszystko, w branży mody uchodził za największego eksperta w tym temacie. Odejście Oribe Canalesa w 2018 roku wstrząsnęło światem piękna. Legendarny fryzjer był człowiekiem wizjonerem, sławę zyskał pod koniec lat 80. dzięki swoim charakterystycznym, „dużym” stylizacjom włosów. Jego fryzury, które przygotowywał do najważniejszych sesji zdjęciowych i pokazów mody, były spektakularne i pełne objętości, zgodnie z obowiązującą w tej dekadzie zasadą: „więcej znaczy więcej”.

Jennifer Aniston, Rihanna, Meryl Streep, Taylor Swift, Lady Gaga, Scarlett Johansson - to tylko kilka gwiazd, z którymi współpracował Oribe Canales. To on też współtworzył wizerunek supermodelek z lat 90., na czele z Cindy Crawford, Claudią Schiffer, Lindą Evangelistą. Jego wielką fanką i wierną klientką była też Jennifer Lopez, która po śmierci legendarnego stylisty fryzur w 2018 roku opublikowała na Instagramie bardzo osobisty post. Żegnając przyjaciela, podkreśliła, że zawsze dążył do tego, by kobiety czuły się wyjątkowe i piękne. To była jego misja.
„Miałam 16 i byłam zafascynowana magazynem Vogue, jeździłam pociągiem i oglądałam wszystkie zdjęcia supermodelek i miałam obsesję na punkcie włosów!! Kiedy zobaczyłam zdjęcie, które mi się podobało, sprawdzałam, kto zrobił fryzurę i zawsze był to ktoś o imieniu Oribe. On jest niesamowity, myślałam! Potem, gdy pracowałam nad swoim pierwszym albumem, Benny Medina spytał kto ma mi zrobić makijaż i fryzurę na okładkę. Szczerze mówiąc, byłam tak nowa w branży, że nie znałam nikogo. Pamiętałam tylko te zdjęcia z magazynów i powiedziałam... Oribe” – wspomina Jennifer Lopez.

W ciągu kilku lat chłopak w czarnej skórzanej kurtce stał się dżentelmeńskim fryzjerem. W charakterystycznych grubych czarnych oprawkach okularów, z włosami szykownie ułożone na żelu, elegancko ubrany w tweedową kamizelkę, śnieżnobiałą koszulę podwiniętą tak, by odsłonić jego charakterystyczne tatuaże zmienił sposób w jaki patrzymy na włosy!

O Oribe zabiegali najwięksi gracze w świecie mody. Na liście projektantów, dla których pracował znalazły się takie osobowości jak Calvin Klein, Karl Lagerfeld, Vivienne Westwood, Tom Ford, duet Dolce&Gabbana, Donna Karan, Miuccia Prada, Jean Paul Gaultier i wielu innych. On też odpowiadał za fryzury w legendarnym dziś, inspirowanym stylem grunge pokazie Marca Jacobsa dla marki Perry Ellis z 1993 roku. Przez 40 lat kariery jego prace można było też podziwiać na okładkach i w sesjach dla najlepszych magazynów, jak Vogue, Elle, Allure, Harper’s Bazaar. Był zwolennikiem „maksymalizmu” – włosów o dużej objętości – a jego charakterystyczny wygląd można było zobaczyć na wybiegach i w kampaniach reklamowych takich projektantów jak Versace, Thierry Mugler, Chanel.

Współpracował także z „Vogue Polska” przy okazji sesji okładkowej do numeru z Evą Herzigovą w roli głównej. Swoje doświadczenie postanowił w 2008 roku przekuć w autorską markę kosmetyków do włosów, która dziś jest uznana za jedną z najlepszych na rynku.
