Są takie momenty w modzie i popkulturze, kiedy jedna okładka robi więcej niż cała kampania. I wszystko wskazuje na to, że majowe wydanie amerykańskiego Vogue właśnie dołącza do tego grona. Tym razem nie chodzi tylko o zdjęcie. To bardzo świadomie zaplanowana promocja powrotu jednego z najbardziej kultowych filmów modowych, czyli Diabeł ubiera się u Prady.
„Nie bądź śmieszna, Andrea…” czyli popkultura, która nie przemija!
Pierwsza część filmu do dziś żyje własnym życiem. Cytaty funkcjonują w memach, w social mediach, ale też w codziennych rozmowach. „Nie bądź śmieszna, Andrea. Wszyscy tego chcą” to zdanie, które weszło do popkultury na dobre. I trudno się dziwić. Meryl Streep jako Miranda Priestly stworzyła jedną z najbardziej wyrazistych postaci w historii kina, a Anne Hathaway pokazała przemianę, którą do dziś analizuje się w kontekście mody. Po premierze w 2006 roku ogromne zainteresowanie wzbudziły stylizacje. Outfity z filmu były komentowane, kopiowane i rozkładane na czynniki pierwsze. I szczerze, wiele z nich do dziś mogłoby spokojnie pojawić się na ulicach.

fot. Kadr z filmu "Diabeł ubiera się u Prady".
Tym razem włosy grają pierwsze skrzypce!
Patrząc na nową okładkę, trudno nie odnieść wrażenia, że tym razem oprócz ubrań bardzo dużo uwagi przyciągają włosy. To już nie tylko tło dla stylizacji. To element, który buduje charakter całego wizerunku. Dopracowane, eleganckie, bardzo świadome. Dokładnie takie, jakie powinny znaleźć się na okładce, która ma szansę stać się kultowa.
Kto odpowiada za fryzury z okładki?
Według oficjalnych informacji opublikowanych przez Vogue, za włosy odpowiadało kilka nazwisk, w zależności od osoby na okładce. W przypadku Anny Wintour za fryzurę odpowiadał Bobby Michael, który jest również edukatorem marki R+Co, której kosmetyki znajdziecie również w sklepie hair2go. Natomiast za włosy i makijaż Meryl Streep odpowiadał Donald S.McInnes. To ciekawe zestawienie, bo pokazuje, jak bardzo indywidualnie podchodzi się dziś do wizerunku każdej postaci. Każdy detal jest zaplanowany, każdy element ma swoje znaczenie.

fot. Okładka majowego wydania amerykańskiego VOGUE
Ukłon w stronę historii i wpływu
Nie sposób nie zauważyć, że ta okładka ma też wymiar symboliczny. To pewnego rodzaju hołd dla Anny Wintour, która przez dekady kształtowała świat mody i była jedną z inspiracji dla postaci Mirandy Priestly. Uhonorowanie jej w kontekście projektu związanego z „Diabeł ubiera się u Prady” to bardzo spójny i przemyślany ruch.
Promocja, która działa dokładnie tak, jak powinna
Trzeba przyznać jedno. To jest promocja zrobiona naprawdę dobrze! Łączy nostalgię, modę i współczesność. Trafia zarówno do osób, które pamiętają premierę filmu, jak i do tych, którzy znają go głównie z internetu. I coś podpowiada, że dokładnie tak jak kiedyś analizowaliśmy stylizacje z filmu, tak teraz będziemy analizować tę okładkę. Z tą różnicą, że tym razem rozmowa nie skończy się tylko na ubraniach.

fot. Paweł Żelazowski
Ekspert sprzedaży Hair2Go
Od ponad 7 lat zawodowo zajmuję się kosmetykami do włosów - zarówno jako doradca klienta w Hair2Go, jak i twórca internetowy. Na co dzień prowadzę również kanał na YouTube, gdzie testuję i porównuję produkty do pielęgnacji włosów i skóry, dzieląc się praktyczną wiedzą oraz opiniami, które nie zawsze znajdziecie w oficjalnych opisach.
Swoje doświadczenie opieram nie tylko na pracy z markami dostępnymi w sklepie, ale także na regularnym testowaniu nowości z całego rynku beauty.
Jestem też autorem książki „Atlas Motyli i Ciem” - nie o kosmetykach, ale o relacjach międzyludzkich. Bo pielęgnacja zaczyna się nie tylko od skóry i włosów, ale też od tego, co mamy w środku.
